Równość w związkach to nie tylko wspólny budżet czy podział obowiązków domowych. To także sprawiedliwe dzielenie się niewidzialną, nieodpłatną pracą emocjonalną – troską o relacje, regulowaniem nastrojów i dbaniem o dobrostan innych. Jak rozpoznać tę formę pracy, zacząć ją nazywać i uczciwie dzielić? Sprawdź!
Debata o równości w związkach
W debacie o równości płci coraz częściej pojawia się temat pracy emocjonalnej – niepłatnej, często niewidzialnej aktywności, polegającej na dbaniu o emocje innych, łagodzeniu napięć, filtrowaniu własnych reakcji i utrzymywaniu harmonii.
Psychologia i socjologia zgodnie pokazują, że ta forma pracy najczęściej przypada kobietom – niezależnie od tego, czy są one matkami, partnerkami, czy współpracownicami. Co zatem oznacza krok ku równości w tym obszarze? Jak zacząć zmieniać utarte schematy – w relacji, rodzinie, grupie, a nawet społeczeństwie?
Praca emocjonalna to praca – nazwijmy ją. Krok pierwszy.
Pierwszy krok to uznanie pracy emocjonalnej za rzeczywistą formę pracy, a nie „naturalny przejaw kobiecej wrażliwości” czy „wrodzoną empatię”. To zadanie wymagające czasu, kompetencji i wysiłku – dokładnie tak samo jak inne obowiązki domowe czy zawodowe.
Jak podkreśla psychoterapeutka Shirley Johnson, cytowana w „Harper’s Bazaar” (2021), ta praca nie jest biernym efektem cech osobowości, a wyuczoną, utrwalaną przez lata praktyką, która może być nadużywana. Dopiero jej nazwanie pozwala na dalsze kroki: rozliczenie, podział, renegocjację.
Badania Hochschild i Machung („The Second Shift”, 1989/2012) oraz najnowsze analizy socjolożek takich jak Allison Daminger (2019) potwierdzają, że kobiety wykonują nieproporcjonalnie więcej pracy niewidzialnej – zarówno fizycznej, jak i emocjonalnej – nawet wtedy, gdy formalnie dzielą się obowiązkami po równo z partnerem.
Nazwij. Uznaj. Wynagródź. Krok drugi.
Uznanie to nie tylko pieniądze. Społeczna waloryzacja pracy emocjonalnej może przybierać inne formy:
- podziękowanie,
- uznanie jej wartości,
- przyznanie, że zasługuje na wzajemność,
- zobowiązanie do wykonania pracy w zamian.
Nie chodzi tu o przeliczanie każdego wysłuchania na godziny, a o stworzenie wspólnego języka, w którym emocjonalna opieka nad drugim człowiekiem przestaje być przezroczysta.
Mierz, rozmawiaj, renegocjuj. Krok trzeci.
W parach, które pragną bardziej równościowego modelu relacji, warto – jak sugeruje Johnson – zacząć od prostego mierzenia czasu. Czyimi uczuciami zajmujemy się najczęściej? Kto filtruje swoje emocje dla dobra rodziny? Kto pierwszy inicjuje rozmowy, kiedy pojawia się napięcie?
Taki sposób mierzenia pracy emocjonalnej może być rewolucyjny – bo ujawnia nierówną dynamikę, która często działa podprogowo. Dopiero dostrzeżenie i omówienie tych wzorców umożliwia renegocjację. Johnson zauważa, że nigdy nie jest za późno na nowy podział obowiązków. Nawet po dekadach wspólnego życia.
Przestańmy idealizować opiekę własnym kosztem. Krok czwarty.
Shirley Johnson podkreśla jednak istotną przeszkodę: kompulsywna potrzeba opieki nad innymi kosztem siebie, która dotyka przede wszystkim osoby socjalizowane jako kobiety. Ta wewnętrzna norma – zakorzeniona głęboko w kulturze – sprawia, że wiele kobiet nie tylko jest proszonych o opiekę emocjonalną, ale także przyjmuje ją automatycznie.
Jak pokazują badania psychologiczne (np. pracy Carol Gilligan czy wątków podejmowanych przez bell hooks), społeczne oczekiwania wobec kobiet od dziecka uczą ich, że „dobra dziewczynka” to ta, która się poświęca. W dorosłym życiu to przekłada się na chroniczne zmęczenie, wypalenie emocjonalne, brak granic i poczucie winy, gdy stawiają siebie na pierwszym miejscu.
Mała zmiana, duży efekt. Krok piąty.
Zmiana musi być systemowa, jednak zaczyna się od indywidualnych kroków:
- dostrzeżenia i nazwania pracy emocjonalnej,
- rozmowy o niej z osobą partnerską lub grupą,
- wprowadzenia języka wzajemności i równowagi,
- zrezygnowania z opieki kosztem siebie.
To nie oznacza rezygnacji z bliskości. Wręcz przeciwnie: to właśnie w równościowej relacji można tworzyć autentyczną więź, opartą na współodpowiedzialności, a nie jednostronnym poświęceniu.
Bibliografia
- Hackman, R. (2025). Praca emocjonalna. Jak niewidzialna praca kształtuje nasze życie i jak poznać się na własnej sile. Krytyka Polityczna.
- Hochschild, A. R., & Machung, A. (2012). The Second Shift: Working Families and the Revolution at Home. Penguin Books.
- Daminger, A. (2019). The Cognitive Dimension of Household Labor. American Sociological Review, 84(4), 609–633.
- Gilligan, C. (1982). In a Different Voice: Psychological Theory and Women’s Development. Harvard University Press.
- hooks, b. (2000). Feminism is for Everybody: Passionate Politics. South End Press.
- Harper’s Bazaar (2021). Emotional Labor is the Unpaid Job Women Still Do.




