Osoby interpłciowe wciąż żyją między niewidocznością a mitami. Przez dekady to właśnie te mity kształtowały sposób, w jaki patrzono na ich ciała i doświadczenia. Z okazji Dnia Pamięci Osób Interpłciowych opisuję najważniejsze fakty — te, które naprawdę warto znać. W tekście poruszam krzywdzące praktyki medyczne, skutki psychologiczne oraz realne formy wsparcia i pracy ze wstydem. To tekst, który pomaga zrozumieć — i zobaczyć więcej.
Czym jest interpłciowość
8 listopada obchodzimy Dzień Pamięci Osób Interpłciowych. Interpłciowość, nazywana również różnorodnością cech płciowych, obejmuje szeroki zakres biologicznych wariantów chromosomów, gonad, hormonów oraz budowy narządów płciowych. Te cechy nie mieszczą się w kulturowo przyjętych ramach „typowo żeńskich” albo „typowo męskich”.
Współczesne szacunki wskazują, że osoby interpłciowe mogą stanowić od około 0,3% do nawet 1,7% populacji. Wartości bliższe górnej granicy odnoszą się do najszerszych definicji różnorodności cech płciowych (InterAction, 2023; Blackless et al., 2000). Mimo to osoby interpłciowe pozostają dziś jedną z najmniej widocznych grup. Jednocześnie są najbardziej narażone na krzywdzące praktyki w obszarze zdrowia reprodukcyjnego i seksualnego.
Interpłciowość bez mitów: perspektywa naukowa i psychologiczna
W debacie publicznej wciąż dominują uproszczenia dotyczące interpłciowości. Od dekad wpływają one na sposób, w jaki traktowano osoby interpłciowe w praktyce klinicznej. Niestety, wiele z tych schematów nadal się powtarza. Jednym z najbardziej szkodliwych mitów jest przekonanie, że interpłciowość sama w sobie jest „problemem zdrowotnym”, wymagającym ingerencji chirurgicznej na wczesnym etapie życia.
Zgodnie z raportami Human Rights Watch i interACT (Human Rights Watch & interACT, 2017), większość tych procedur nie była i nie jest uzasadniona medycznie – mają one na celu dostosowanie ciała dziecka do arbitralnych norm wyglądu genitaliów, a nie ratowanie zdrowia czy życia.
Dla wielu osób interpłciowych to właśnie medykalizacja – nie zaś cechy ciała – staje się źródłem traumy. Osoby te opowiadają o wielokrotnych hospitalizacjach, braku prawdziwej informacji o własnym ciele, a także o głębokim poczuciu naruszenia integralności cielesnej. Badania potwierdzają, że operacje normalizujące mogą prowadzić do trwałych konsekwencji: bólu, utraty czucia, dysfunkcji seksualnych, trudności w relacjach, a także objawów stresu pourazowego (Karkazis, 2008; Roen, 2019; Jones, 2018).
To właśnie dlatego współczesne organizacje międzynarodowe – od WHO po komitety ONZ – apelują o zakaz wykonywania nieodwracalnych zabiegów bez świadomej zgody osoby, której ów ingerencja miałaby dotyczyć (UN CRC, 2021). Prawo do własnego ciała obejmuje prawo do samostanowienia również w obszarze cech płciowych.
Doświadczenie medycyny: kiedy pomoc staje się źródłem cierpienia
Wiele dorosłych interpłciowych osób opisuje swoje doświadczenia ze służbą zdrowia jako bolesne, odhumanizowane i prowadzące do głębokiego kryzysu zaufania wobec personelu medycznego. W badaniach jakościowych pojawiają się relacje o badaniach wykonywanych bez uprzedzenia, o rozmowach prowadzonych nad ciałem osoby pacjenckiej, nie z nią, czy o wieloletnim zatajeniu diagnozy (Timmermans et al., 2019). Takie praktyki nie tylko naruszają podstawowe standardy etyczne, a także również wpływają na tożsamość, relacje z bliskimi i poczucie bezpieczeństwa w dorosłości.
W terapii z osobami, które maja takie doswiadzcenia często powraca pytanie: „czy moje ciało było naprawdę moje?”. To pytanie, które stanowi fundament pracy nad odzyskiwaniem sprawczości i zdrowej relacji z własną cielesnością.
Wstyd: emocja, która nie należy do społeczeństwa
Osoby interpłciowe przez lata żyły w kulturze, która narzucała im rolę osób „niewidocznych”, „niepasujących”, wymagających „naprawy”. Nic więc dziwnego, że wstyd staje się jedną z najczęściej doświadczanych emocji w psychoterapii czy wsparciu psychologicznym. Badania nad wstydem wskazują, że rozwija się on w środowisku, w którym pada komunikat: „twoje ciało jest nie takie, jak powinno” (Gilbert, 2014; Brown, 2007). W przypadku osób interpłciowe, ten komunikat bywa dodatkowo wzmacniany przez przymusowe interwencje medyczne, tajemnice rodzinne oraz brak reprezentacji.
W praktyce psychologicznej kluczowa okazuje się praca z doświadczeniem wstydu poprzez terapię opartą na współczuciu (CFT), budowanie bezpiecznej narracji o własnym ciele oraz często praca z traumą medyczną. Ważna jest także uważność na somatyczne przejawy wstydu: usztywnienie ciała, wycofanie, trudność w kontakcie. W terapii łączącej perspektywę psychologiczną i seksuologiczną można pomóc osobie odzyskać zaufanie do własnych doznań, ciała i erotycznej autonomii.
Wsparcie psychologiczne: czego naprawdę potrzebują osoby interpłciowe?
Rekomendowane formy pracy terapeutycznej obejmują pełną psychoedukację, odbudowywanie relacji z własnym ciałem, wspieranie komunikacji z osobą/osobami partnerskimi oraz pracę nad integracją tożsamości. Badania pokazują, że szczególne znaczenie mają bezpieczne relacje społeczne i rodzinne. Akceptacja rodziny obniża ryzyko depresji i stanów lękowych (Klein et al., 2018).
Terapia często nie polega na „zrozumieniu interpłciowości”, lecz na zdjęciu ciężaru interpretacji, które nigdy do osoby interpłciowej nie należały: społecznych oczekiwań, medycznych etykiet i historii pisanych cudzym językiem.
Widzialność w kulturze a proces zdrowienia: o tym, co daje nam film
Reprezentacja osób interpłciowych w kulturze, choć nadal jest skromna, odgrywa ogromną rolę w normalizacji ich doświadczeń. Kino potrafi otworzyć przestrzeń dla tematów, które trudno wyrazić słowami. Z tego powodu warto sięgnąć po dwie recenzje filmowe. Wnikliwie przyglądam się w nich osobom interpłciowym podkreslając jak film potrafi oddać ich wewnętrzne życie, wstyd, nadzieję, drogę do siebie.
W recenzji dokumentu „Intersexion – oczami psycholożki” podkreślam, jak niezwykle ważne jest oddanie głosu samym osobom interpłciowym. Nie wyłącznie ekspertom medycznym, którzy przez dekady definiowali ich doświadczenia. Film w poruszający sposób pokazuje, jak medyczna narracja – oparta na kontroli, normalizacji i ciszy – wpływa na tożsamość, relacje i poczucie sprawczości. Osoby występujące w dokumenacie opowiadają, jak decyzje podejmowane za nie w dzieciństwie odcisnęły się na ich dorosłym życiu, poczuciu integralności i prawie do własnej historii. “Intersexion” staje się w tym ujęciu nie tylko filmem edukacyjnym. Jest także symbolicznym odzyskaniem narracji: powrotem do siebie, do wiedzy o własnym ciele i do prawa decydowania o sobie.
W analizie filmu „XXY – oczami psycholożki” zwracam uwagę na delikatną i jednocześnie trafną opowieść o wstydzie, izolacji i próbie zrozumienia własnej cielesności. “XXY” nie koncentruje się na medycznych procedurach, lecz na emocjach. Tych najbardziej intymnych, często niewypowiedzianych, które osoby interpłciowe noszą w sobie przez lata. Film pokazuje, jak trudno żyć ze stygmatem „inności” narzuconym przez otoczenie oraz jaką siłę ma relacja, akceptacja, widzialność. To opowieść o odzyskiwaniu prawa do własnego ciała i tożsamości. Powolnym, czasem bolesnym, jednak niezwykle ważnym procesie, który stanowi jeden z filarów psychologicznego wsparcia osób interłciowych.
Włączenie tych dwóch recenzji do kontekstu Dnia Pamięci Osób Interpłciowych ma znaczenie nie tylko edukacyjne, lecz również terapeutyczne. Pokazuje, że kultura może być sprzymierzeńcem. Przestrzenią, w której osoby interpłciowe nie muszą być „tematem medycznym”, lecz pełnoprawnymi osobami bohaterskimi swoich historii.
Dlaczego 8 listopada wciąż jest tak potrzebny?
Dzień Pamięci Osób Interpłciowych przypomina nam, jak bardzo zubożylibyśmy wiedzę o człowieku, ograniczając ją do jednej normy biologicznej. Pokazuje też, że różnorodność cech płciowych jest naturalną częścią ludzkiego doświadczenia. To dzień pamięci o osobach, które zostały okaleczone w imię „normalizacji”. Jednocześnie jest to dzień nadziei dla tych, którzy dziś walczą o prawo do własnego ciała, pełnej godności i widzialności.
To również wezwanie do zmiany — nie tylko w systemie ochrony zdrowia, a i w języku, kulturze i edukacji. Jako profesjonaliści mamy obowiązek mówić rzetelnie o interpłciowości, wspierać zakaz krzywdzących praktyk medycznych oraz zapewniać realną pomoc psychologiczną. Równie ważne jest poszerzanie reprezentacji osób interpłciowych w przestrzeni publicznej.
Bibliografia
- Blackless, M., Charuvastra, A., Derryck, A., Fausto-Sterling, A., Lauzanne, K., & Lee, E. (2000). How sexually dimorphic are we? Review and synthesis. American Journal of Human Biology, 12(2), 151–166.
- Brown, B. (2007). I thought it was just me (but it isn’t): Making the journey from “what will people think?” to “I am enough”. Gotham Books.
- Gilbert, P. (2014). The origins and nature of compassion focused therapy. British Journal of Clinical Psychology, 53(1), 6–41.
- Human Rights Watch & interACT. (2017). “I want to be like nature made me”: Medically unnecessary surgeries on intersex children in the U.S. Human Rights Watch.
- InterAction. (2023). Population figures: Intersex people worldwide. Intersex Human Rights Australia.
- Jones, T. (2018). Intersex: Stories and statistics from Australia. Open Book Publishers.
- Karkazis, K. (2008). Fixing sex: Intersex, medical authority, and lived experience. Duke University Press.
- Klein, A., Lehmann, A., Reutlinger, C., & Zeyer, A. (2018). Parental support and mental health among gender diverse and intersex youth. Journal of LGBT Youth, 15(3), 221–239.
- Roen, K. (2019). Intersex or diverse sex development: Critical review of psychosocial health and wellbeing. Sexualities, 22(1–2), 112–130.
- Timmermans, S., Yang, A., & Allison, M. (2019). Medical dominance and intersex bodies. Social Science & Medicine, 222, 68–76.
- United Nations Committee on the Rights of the Child. (2021). Concluding observations regarding harmful practices on intersex children.




