Za mną drugi tydzień szkolenia w ramach ACL™ Certified Relational Health Practitioner, który prowadzi Mavis Tsai – współtwórczyni Psychoterapii opartej na analizie funkcjonalnej (FAP) i założycielka ACL Global Project – razem ze swoim zespołem. Z tego spotkania wyniosłam wiele, a szczególnie zostało ze mną jedno zdanie: Do not assume that you know the answer. Nie zakładaj, że znasz odpowiedź. Brzmi banalnie. W praktyce jest jedną z najtrudniejszych rzeczy, jakie robi się w gabinecie i w domu.
Dlaczego tak łatwo zakładać, że wiemy
Mam za sobą ponad dwadzieścia lat pracy z ludźmi. 12 lat w ramach pracy gabinetowej – to bardzo dużo godzin słuchania o lęku, wstydzie, bliskości, seksie, rodzicielstwie. Po takim czasie mózg robi to, do czego został stworzony: rozpoznaje wzorce. Słyszę trzy zdania i tak łatwo jest wejść wtedy w pewne założenia. To dość naturalne, a jednocześnie tak ważne jest zachowanie na to uważności, by w tego typu działaniu, nie popłynąć z pełna pewnością, e “ja już wiem”.
Doświadczenie jest wartością. Jednak ma też ciemną stronę – podsuwa gotowe odpowiedzi szybciej, niż zdążę zadać pytanie. I tu właśnie FAP mówi coś, co warto usłyszeć także poza gabinetem.
Co na to FAP: funkcja, nie forma
Jedno z podstawowych założeń FAP, opisanej przez Roberta Kohlenberga i Mavis Tsai w 1991 roku, brzmi: to samo zachowanie może pełnić zupełnie różne funkcje, a różne zachowania mogą pełnić tę samą funkcję. Liczy się nie forma, lecz to, czemu dane zachowanie służy w relacji.
Prosty przykład z tego tygodnia szkolenia: śmiech. Ten sam śmiech może budować bliskość albo jej pomagać w jej unikaniu. Zmiana tematu może być ucieczką przed trudną emocją, może być również ochroną przed czymś, na co osoba nie jest jeszcze gotowa. Prośba o pomoc raz jest dążeniem do kontaktu, a innym razem sposobem, żeby nie zostać z czymś samej/samemu.
Jeśli zatrzymam się na formie – „zmieniła temat, czyli ucieka” – mam gotowe rozpoznanie w trzy sekundy. Jeśli zapytam o funkcję, konieczne pokaże się zauważenie tego, że nie wiem. I dopiero wtedy mogę się dowiedzieć.
Obserwuj. Zastanów się. Zapytaj.
Na slajdach z tego tygodnia pojawiła się sekwencja, która porządkuje to w trzech krokach:
- Obserwuj. „Zauważyłam, że zamilkłaś.” To jest fakt – coś, co widzę lub słyszę. Bez dopowiedzeń.
- Zastanów się. „Nie jestem pewna, co to oznacza.” To moment, w którym uczciwie przyznaję, że mam hipotezę, nie wiedzę.
- Zapytaj. „Co się wtedy w tobie działo?” Oddaję głos osobie, która jako jedyna ma dostęp do odpowiedzi.
Różnica między „ucichłaś, bo się boisz” a „ucichłaś – co się wtedy w tobie działo?” wydaje się drobna. W relacji ma ogromne znaczenie. Pierwsze zdanie jest zamykające. Drugie natomiast, otwierające.
I tu zdanie, które zapisałam dosłownie: interpretacje są zaproszeniem do pytania, a nie konkluzją.
Co to oznacza w gabinecie?
W FAP interpretacja ma swoje miejsce. Jedna z pięciu zasad pracy terapeutycznej mówi wprost o dostarczaniu funkcjonalnych interpretacji – czyli pomaganiu osobie zobaczyć, skąd wzięło się jej zachowanie i czemu służy. Jednak FAP dodaje do tego coś, o czym łatwo zapomnieć: inna zasada zobowiązuje osobę wspierającą do obserwowania, jak jej własne zachowanie realnie działa na osobę kliencką. Nie jak powinno działać. Jak faktycznie działa.
Innymi słowy: nawet najtrafniejsza interpretacja jest tylko moją hipotezą, dopóki nie sprawdzę jej z osobą, której dotyczy. Jeśli mówię: „myślę, że to może być o tym – co ty na to?”, zostawiam miejsce na „nie, to jest zupełnie o czymś innym”. A to „nie” bywa najcenniejszym momentem sesji, bo właśnie wtedy osoba po drugiej stronie staje się ekspertką od siebie, a nie przedmiotem mojej teorii.
Z mojego doświadczenia wynika też coś, co w pracy z seksualnością jest szczególnie ważne. Osoby, z którymi pracuję, bardzo często przychodzą z bagażem bycia interpretowanymi: „na pewno masz blokadę”, „to przez twoją matkę”, „normalna kobieta by tak nie reagowała”. Kolejna gotowa diagnoza, nawet trafna, dokłada się do tej samej historii. Pytanie robi coś innego – przywraca sprawczość.
Co to oznacza w bliskiej relacji?
Z gabinetu łatwo wynieść tę zasadę. Trudniej ją utrzymać w domu, o dwudziestej drugiej, kiedy ktoś bliski milczy nad kuchennym stołem.
Mavis Tsai od lat powtarza, że umiejętności, które zmieniają relację terapeutyczną, są tymi samymi umiejętnościami, które zmieniają każdą bliską relację. Na tym opiera się cały model ACL – świadomość, odwaga, miłość – i cała działalność ACL Global Project, w ramach którego Mavis tworzy społeczność.
W bliskiej relacji zakładanie, że wiem, przybiera znajome formy:
- „Znam cię, wiem, że to robisz, bo…”
- „Nie musisz nic mówić, i tak wiem, o co chodzi.”
- „Zawsze tak reagujesz.”
Każde z tych zdań ma w sobie bliskość – to w końcu znak, że kogoś znamy. I każde z nich jest zamykające, odbiera drugiej osobie głos, sprawczość, przestrzeń na wyrażenie, co naprawdę się w niej dzieje. Po latach wspólnego życia pokusa, żeby domykać za drugą osobę zdania, jest ogromna. A to właśnie w długich relacjach ludzie zmieniają się najbardziej niezauważenie, bo nikt już o nic nie pyta.
„Obserwuj, zastanów się, zapytaj” działa tu dokładnie tak samo. „Zauważyłam, że dziś mówisz mniej niż zwykle. Nie wiem, co to znaczy. Chcesz mi o tym opowiedzieć?” To nie jest technika. To jest decyzja, żeby traktować osobę, którą znam od dwudziestu lat, jak kogoś, kogo wciąż nie znam do końca. Bo nie znam.
Dlaczego to wymaga odwagi
Pytanie zamiast interpretowania nie jest miękką wersją rozmowy. Jest wersją trudniejszą. Wymaga przyznania: nie wiem. Dla osoby, która zawodowo „powinna wiedzieć”, to kosztuje. Dla osoby w związku, która chciałaby, żeby partner czy partnerka ją po prostu rozumiała bez słów, też.
W modelu ACL to jest właśnie ta środkowa litera – odwaga. Nie odwaga, żeby powiedzieć coś trudnego, choć to też. Odwaga, żeby czegoś nie wiedzieć na głos.
Z tego tygodnia szkolenia zabieram więc zadanie, które polecam i sobie, i Wam. Przez kilka najbliższych dni, kiedy przyłapiecie się na „już wiem, o co chodzi” – w rozmowie z dzieckiem, z osobą partnerską, ze współpracownikiem – zatrzymajcie to zdanie na sekundę i zamieńcie je w pytanie. A potem posłuchajcie odpowiedzi, zwłaszcza wtedy, kiedy będzie inna, niż się spodziewaliście.
To właśnie wtedy w relacji jest miejsce na każdą z osób, która ją tworzy.
Bibliografia
- Kohlenberg, R. J., Tsai, M. (1991). Functional Analytic Psychotherapy: Creating Intense and Curative Therapeutic Relationships. New York: Plenum.
- Tsai, M., Kohlenberg, R. J., Kanter, J. W., Kohlenberg, B., Follette, W. C., Callaghan, G. M. (2009). A Guide to Functional Analytic Psychotherapy: Awareness, Courage, Love, and Behaviorism. New York: Springer.
- Materiały szkoleniowe ACL Certified Relational Health Practitioner, Sesja 2, ACL Global Project, 2026 (slajdy „Attend to function, not form” oraz „Awareness of others: Observe. Wonder. Ask.”).


