Wiele osób żyje z przekonaniem, że musi zasługiwać na miłość, akceptację i szacunek. A przecież Twoja wartość nie wymaga dowodu. W tym artykule doświadczona psycholożka pokazuje, jak rozpoznać warunkowe przekonania i budować bezwarunkowe uznanie dla siebie.
“Muszę zasłużyć…”
“Jeśli wystarczająco się postaram, może w końcu poczuję się wystarczająca.”, “Muszę zasłużyć na miłość.”, “Muszę założyć na uwagę.”. To zdanie słyszałam setki, jeśli nie tysiące razy. Od kobiet na wysokich stanowiskach, od wrażliwych mężczyzn, nastolatków, ludzi, którzy robią “wszystko jak trzeba” — i nadal czują, że to wciąż za mało.
Ten mechanizm ma jedno źródło: przekonanie, że trzeba zasłużyć, by być kimś wartościowym. to przekonanie, że nasza wartość zależy od sukcesów, opinii innych, wyglądu, zachowania. A przecież… wartość człowieka nie musi być warunkowa.
“Muszę zasłużyć” czyli czym jest wartość warunkowa?
Wartość warunkowa to wewnętrzne przekonanie, że „jestem coś wart tylko wtedy, gdy…”:
- osiągam sukcesy,
- wyglądam w określony sposób,
- jestem miłx, cichx, skromnx,
- inni mnie lubią lub chwalą,
- nie popełniam błędów.
To przekonanie nie rodzi się samo. Wyrasta z doświadczeń dzieciństwa, w których pochwały i akceptacja były uzależnione od posłuszeństwa, wyników, wyglądu lub emocjonalnego dostosowania się do dorosłych (McLeod, 2018). Na tym zbudowany jest system pruskiej edukacji, która wciąż jest dominującym systemem w Polsce.
W dorosłym życiu często przyjmuje postać perfekcjonizmu, autosabotażu lub chronicznego poczucia bycia „nie-wystarczającxm”. A towarzyszy mu często wewnętrzny głos: „Muszę bardziej się starać”, „Jeszcze nie zasługuję”, „Jeszcze nie teraz”. Jak widać, przepięknie łączy się to z zaszczepioną w polskiej kulturze, tzw. kultura zapi*rdolu.
Czym jest wartość bezwarunkowa?
Wartość bezwarunkowa oznacza przekonanie, że jestem wartościową osobą po prostu dlatego, że istnieję. Nie dlatego, że jestem idealnx, wykształcx, a dlatego, że jestem.
Według niektórych to egoistyczne/narcystyczne podejście. Jednak nie w tym rzecz – chodzi o godność i szacunek do siebie, który nie chwieje się przy każdej porażce.
Psychologia humanistyczna (Rogers, 1959) i badania Kirstem Neff z obszaru współczesnej psychologii współczucia podkreślają, że bezwarunkowa akceptacja siebie jest niezbędna do rozwoju, zdrowia psychicznego i relacji z innymi.
Skąd bierze się przekonanie, że trzeba zasługiwać?
To jedno z najczęstszych przekonań „rdzennych”, powstałych we wczesnym dzieciństwie. Pochodzi z komunikatów typu:
- „Nie przesadzaj, nikt nie lubi histeryczek.”
- „Nie płacz, bo nikt cię nie będzie chciał.”
- „Jak dostaniesz piątkę, to będziesz mądra.”
- „Jesteś dobrym chłopcem, bo się nie złościsz.”
- “Nikt nie zechce, jesteś taka brzydka.” – jak przywołuje w swojej książce “Cukry” słowa matki Dorota Kotas.
W efekcie uczymy się, że nasza wartość nie jest w nas – tylko w tym, jak inni nas widzą i jak dobrze spełniamy cudze oczekiwania.
Jak pracować nad wartością bezwarunkową?
- Rozpoznaj wewnętrzne warunki
Zapisz zdania, które często powtarzasz w głowie, zaczynające się od:
- „Będę coś warta, gdy…”
- „Zasłużę na odpoczynek, jeśli…”
To Twoje wewnętrzne „reguły wartości”. Zrób z nimi coś rewolucyjnego: zakwestionuj je.
- Zacznij od małych aktów uznania
Zamiast czekać na sukces, zacznij zauważać codzienne sytuacje, w których możesz powiedzieć sobie:
- „To było trudne, jednak stanęłam przy sobie.”
- „Nie wyszło idealnie, jednak najważniejsze, że byłxm autentyczne.”
Samowspółczucie to nie pobłażliwość — to uznanie, że jesteś człowiekiem, a nie projektem do nieustannej poprawy.
- Rozdziel to, co robisz, od tego, kim jesteś
Nie jesteś swoją porażką. Nie jesteś też swoim sukcesem.
Twoje działania mogą być oceniane, jednak Twoja wartość jako człowieka – nie podlega negocjacji.
Empatia to umiejętność, którą możesz kierować także do siebie. Tylko tyle — i aż tyle.
Podsumowanie
Nie musisz zasługiwać, by mieć wartość. Już jesteś.
Twoje błędy Cię nie przekreślają. Twoje sukcesy Cię nie definiują.
Możesz rozwijać się, dążyć, uczyć — jednak nie z miejsca braku, tylko z miejsca miłości i uznania.
To jedna z najtrudniejszych lekcja dorosłości — i zarazem jedna z ważniejszych.
Bibliografia
- Brown, B. (2012). Daring greatly: How the courage to be vulnerable transforms the way we live, love, parent, and lead. Gotham Books.
- McLeod, S. (2018). Carl Rogers. Simply Psychology. Retrieved from https://www.simplypsychology.org/carl-rogers.html
- Neff, K. D. (2003). The development and validation of a scale to measure self-compassion. Self and Identity, 2(3), 223–250.
- Neff, K. D., & Vonk, R. (2009). Self-compassion versus global self-esteem: Two different ways of relating to oneself. Journal of Personality, 77(1), 23–50.
- Rogers, C. R. (1959). A theory of therapy, personality, and interpersonal relationships as developed in the client-centered framework. In S. Koch (Ed.), Psychology: A study of a science. Vol. 3: Formulations of the person and the social context (pp. 184–256). McGraw-Hill.




