Jest druga w nocy i znowu słyszysz ten głos. To samo zdanie. Znasz je tak dobrze, że możesz je recytować z pamięci. Większość poradników powie ci w tym miejscu, żebyś je zakwestionowała: poszukała dowodów przeciwko, zamieniła na bardziej realistyczne. Workbook „Wracam do siebie” jest zbudowany wokół innego pytania – nie tego, czy ta myśl jest prawdziwa, tylko co daje sklejenie się z nią tym artykule rozkładam na części, skąd wzięło się każde z ćwiczeń, co o tych metodach mówią badania i w jakich sytuacjach workbook “Wracam do siebie” ma sens, a w jakich będzie stratą twojego czasu.
Jest druga w nocy i wracasz do tego samego zdania o sobie. Znasz je tak dobrze, że możesz je recytować z pamięci: „znowu to samo, ze mną zawsze tak jest”.
Większość poradników powie ci w tym miejscu, żebyś to zdanie zakwestionowałx. Poszukałx dowodów przeciwko. Zamienił na bardziej realistyczne. Workbook psychologiczny z nagraniami audio „Wracam do siebie” jest zbudowany wokół innego pytania – nie tego, czy ta myśl jest prawdziwa, tylko co daje to, że się z nią skleisz. To rozróżnienie nie jest grą słów. Za każdym ćwiczeniem w tym workbooku stoi konkretna metoda z Terapii Akceptacji i Zaangażowania (ACT), a za każdą metodą – badania. Poniżej pokazuję, co dokładnie robią i komu najbardziej się przydają.
Punkt wyjścia: to działa
ACT to nurt z rodziny terapii poznawczo-behawioralnych. Najczęściej cytowana praca na jego temat zebrała 39 badań z randomizacją, obejmujących 1821 osób (A-Tjak i in., 2015). Wynik da się przełożyć na coś, co można sobie wyobrazić: przeciętna osoba po ACT radziła sobie potem lepiej niż mniej więcej siedem na dziesięć osób, które takiej pomocy nie dostały. To rezultat porównywalny z tym, co uzyskują inne uznane formy terapii.
To punkt wyjścia, ale nie odpowiedź na pytanie, po co ci workbook “Wracam do siebie”. Ciekawsze jest to, co wiadomo o pojedynczych ćwiczeniach – bo tego akurat przebadano zaskakująco dużo.
Trzydzieści sekund, po których myśl waży mniej
Najlepiej przebadana technika w tym zeszycie zajmuje pół minuty. Wybierasz jedno słowo, które najczęściej mówisz o sobie w gorszy dzień, i powtarzasz je szybko, na głos, przez trzydzieści sekund. Po tym czasie brzmi jak dźwięk, a nie jak orzeczenie.
W badaniu, które to sprawdziło, uczestnicy po tym ćwiczeniu odczuwali mniejszy dyskomfort i – to ważniejsze – mniej w tę myśl wierzyli. Wypadło ono lepiej niż odwracanie uwagi i lepiej niż próby kontrolowania myśli, czyli lepiej niż dwie rzeczy, które większość z nas robi odruchowo (Masuda i in., 2004). Myśl nie zniknęła. Straciła władzę.
To się nazywa defuzja i jest pierwszą rzeczą, której uczy ten workbook (choć inną metodą), bo daje efekt od razu. Nie musisz w nic uwierzyć ani niczego przepracować. Wystarczy zrobić ćwiczenie.
Dlaczego to workbook, a nie książka o ACT
Metaanaliza 66 badań laboratoryjnych sprawdzała po kolei poszczególne składniki ACT: akceptację, defuzję, kontakt z chwilą obecną, wartości. Wszystkie dały istotne efekty w porównaniu z warunkami kontrolnymi (Levin i in., 2012). Jednak w tej pracy jest jeszcze jeden wynik, o wiele bardziej praktyczny.
Efekty były większe tam, gdzie ludzie coś robili – wykonywali ćwiczenia, pracowali z metaforami – niż tam, gdzie dostawali samo wyjaśnienie, jak to działa.
To najlepszy argument, jaki znam, za formatem workbooka zamiast poradnika. Przeczytanie, czym jest defuzja, nie robi tego, co robi jej przećwiczenie defuzji. Ta sama analiza pokazała też, że kombinacja pracy z wartościami i ćwiczeń uważnościowych należała do warunków o istotnym pozytywnym efekcie. To jest dokładnie konstrukcja tego workbooka: ćwiczenia pisemne plus nagrania.
Po co nagrania, skoro jest tekst?
Metaanaliza samopomocowych form ACT wykazała istotne efekty na objawy depresyjne, lęk i elastyczność psychologiczną. Wskazała przy tym jedną rzecz, która te efekty poprawia: im więcej prowadzenia, tym lepsze wyniki (French i in., 2017). Dlatego w tym pakiecie są nagrania, a nie tylko PDF. Ćwiczenia uważnościowe wykonuje się inaczej, gdy ktoś prowadzi cię głosem, niż gdy próbujesz jednocześnie czytać instrukcję i za nią nadążać. Cztery warianty tła dźwiękowego – sam głos, fale morskie, mruczenie kota, muzyka – są po to, by wybrać ten, przy którym wytrwasz tych około dziesięć minut. Przy ćwiczeniu, które ma być powtarzane, to nie jest szczegół kosmetyczny.
Cel można oblać. Kierunek nie
Cel to punkt na mapie: wrócić do biegania, znaleźć pracę do września, odezwać się do siostry przed świętami. Ma termin i ma wynik. Wartość to kierunek: chcę o siebie dbać, chcę robić coś, co ma sens, chcę mówić do siebie łagodniej niż dotąd.
Ta różnica wygląda na akademicką, dopóki nie jest ci naprawdę źle. Wtedy każdy cel zamienia się w kolejny sposób na porażkę – został tydzień, nic z tego nie będzie, dopisz to do listy. Z kierunkiem wygląda to inaczej. Można się od niego oddalić i można w każdej chwili zrobić w jego stronę jeden krok, choćby mały. W ACT używa się na to obrazu jazdy na zachód: nikt nigdy nie dojeżdża do zachodu, jednak w każdej minucie wiadomo, czy jedzie się w tę stronę.
Ostatnia część workbooka nie pyta więc, co chcesz osiągnąć. Pyta, co możesz zrobić w tę stronę w tym tygodniu – i celowo obniża poprzeczkę tak nisko, żeby dało się przez nią przejść w gorszy dzień.
Dlaczego workbook zawiera ćwiczenia pisemne?
Pisanie o trudnych doświadczeniach to jedna z najlepiej przebadanych interwencji psychologicznych w ogóle – metaanaliza objęła 146 badań z randomizacją (Frattaroli, 2006). Z tej pracy płyną dwie wskazówki, które warto znać, zanim otworzysz workbook “Wracam do siebie”.
Po pierwsze, efekty były większe u osób, które mierzyły się z czymś naprawdę trudnym, niż u tych, które pisały o zwykłym tygodniu. Jeśli sięgasz po ten workbook w momencie, w którym coś cię przygniata, jesteś dokładnie w grupie, dla której to działa najlepiej.
Po drugie, liczy się długość i powtarzalność: od kilkunastu minut, przez co najmniej trzy dni. Jedno ćwiczenie w niedzielę i workbook na półkę to wariant na którym najmniej skorzystasz.
Skąd ręka, a nie klawiatura? Metaanaliza 24 badań nad notatkami pokazała, że na klawiaturze zapisuje się więcej, jednak przy pisaniu ręcznym zapamiętuje się lepiej, a przewaga ujawnia się przede wszystkim u osób, które do zapisanego tekstu wracały (Flanigan i in., 2024). Wyjaśnienie jest proste: ręka jest wolniejsza, więc nie da się przepisywać tak szybko, jak podczas pisania przez wprawiona osobę na klawiaturze. Trzeba wybrać, co ważne, i ująć to swoimi słowami. Przy pytaniu „na czym mi naprawdę zależy” to akurat jest cała robota – ta odpowiedź nie istnieje, dopóki jej nie sformułujesz.
Stąd też najważniejsza instrukcja obsługi tego workbooka: wracaj do tego, co napisałxś.
Kiedy życzliwość wobec siebie znaczy najwięcej
Jedno z ćwiczeń dotyczy tonu, jakim mówisz do siebie po trudnym dniu. To nie jest kosmetyka. Metaanaliza 20 prób badawczych wykazała silny związek między wyższym poziomem współczucia wobec siebie a niższym nasileniem objawów psychicznych (MacBeth i Gumley, 2012).
Najbardziej konkretny trop pochodzi jednak z badania 431 osób po śmierci zwierzęcia. Współczucie wobec siebie działało tam jak bufor: osłabiało związek między ograniczeniami społecznymi. Czyli sytuacją, w której otoczenie daje ci do zrozumienia, że nie ma o czym mówić, a objawami depresyjnymi (Bussolari i in., 2018).
To najlepsza odpowiedź na pytanie, po co komu taki zeszyt. Sposób, w jaki traktujesz siebie, ma największe znaczenie dokładnie wtedy, kiedy nie masz z kim porozmawiać. W tygodniach, w których wsparcia z zewnątrz nie ma, to jest to, co zostaje w twoich rękach.
Dla kogo jest workbook “Wracam do siebie”
- Twoja strata nie jest przez otoczenie traktowana jak strata. Śmierć zwierzęcia, poronienie, rozstanie z kimś, z kim oficjalnie „nic nie było”, odejście przyjaciółki. Wszędzie tam, gdzie słyszysz „to już miesiąc”.
- Wiesz, co powiedziałabyś przyjaciółce, i nie umiesz powiedzieć tego sobie. Ta asymetria to temat połowy ćwiczeń.
- Czekasz na terapię albo jesteś między sesjami. Materiał psychoedukacyjny nie jest terapią, ale jest czymś więcej niż czekaniem.
- Wracasz do tych samych trzech zdań o sobie. Defuzja jest dokładnie na to.
- Zawęziło ci się życie. Odmawiasz zaproszeń, odkładasz plany. Część o wartościach jest o odzyskiwaniu terenu małymi krokami.
Warto wiedzieć, że w badaniach nad składnikami ACT efekty były podobne u osób w trudnej sytuacji i u tych, które akurat radziły sobie dobrze (Levin i in., 2012). Nie musisz być w kryzysie, żeby to miało sens.
Kiedy potrzebujesz czegoś więcej
Workbook nie zastępuje kontaktu z drugim człowiekiem i nie jest do tego stworzony. Jeśli masz myśli o odebraniu sobie życia, od tygodni nie możesz wstać, jeść ani spać, albo mierzysz się z następstwami przemocy lub traumy – to jest moment na kontakt z osobą specjalizująca się we wsparciu zdrowia psychicznego, a nie na ćwiczenia w pojedynkę.
W kryzysie skorzystaj ze wsparcia: 112, Centrum Wsparcia dla osób w stanie kryzysu psychicznego 800 70 2222 (całodobowo), telefon wsparcia emocjonalnego dla dorosłych 116 123.
Dodam jeszcze jedno, bo należy ci się jasność: badania cytowane wyżej dotyczą metod, z których ten workbook korzysta, a nie jego samego. Dostajesz zestaw ćwiczeń o udokumentowanej istotności naukowej. Takich, które w badaniach wypadały lepiej, gdy się je wykonywało, niż gdy się o nich czytało.
do siebie
Na dni, kiedy wsparcia z zewnątrz brakuje
Wracam do siebie
workbook psychologiczny z nagraniami audio
Wsparcie z zewnątrz jest potrzebne – i nie zawsze przychodzi wtedy, kiedy go najbardziej potrzebujesz. Ten workbook nie zastąpi bliskiej osoby, ale daje narzędzia oparte na terapii akceptacji i zaangażowania (ACT) na chwile, w których zostajesz ze sobą i własnym krytykiem.
W środku: workbook w PDF i EPUB oraz dwa nagrania audio, każde w czterech wariantach tła dźwiękowego – sam głos, fale, mruczenie kota albo muzyka.
- 9 ćwiczeń
- 7 mikropraktyk
- 2 nagrania audio
- 4 warianty tła
Materiał psychoedukacyjny. Nie zastępuje terapii ani kontaktu ze specjalistką lub specjalistą. Jeśli przeżywasz kryzys, skorzystaj z pomocy doraźnej.
Bibliografia
- A-Tjak, J. G. L., Davis, M. L., Morina, N., Powers, M. B., Smits, J. A. J., & Emmelkamp, P. M. G. (2015). A meta-analysis of the efficacy of acceptance and commitment therapy for clinically relevant mental and physical health problems. Psychotherapy and Psychosomatics, 84(1), 30-36.
- Bussolari, C., Habarth, J. M., Phillips, S., Katz, R., & Packman, W. (2018). Self-compassion, social constraints, and psychosocial outcomes in a pet bereavement sample. OMEGA – Journal of Death and Dying, 82(3), 389-408.
- French, K., Golijani-Moghaddam, N., & Schröder, T. (2017). What is the evidence for the efficacy of self-help acceptance and commitment therapy? A systematic review and meta-analysis. Journal of Contextual Behavioral Science, 6(4), 360-374.
- Levin, M. E., Hildebrandt, M. J., Lillis, J., & Hayes, S. C. (2012). The impact of treatment components suggested by the psychological flexibility model: A meta-analysis of laboratory-based component studies. Behavior Therapy, 43(4), 741-756.
- MacBeth, A., & Gumley, A. (2012). Exploring compassion: A meta-analysis of the association between self-compassion and psychopathology. Clinical Psychology Review, 32(6), 545-552.
- Masuda, A., Hayes, S. C., Sackett, C. F., & Twohig, M. P. (2004). Cognitive defusion and self-relevant negative thoughts: Examining the impact of a ninety year old technique. Behaviour Research and Therapy, 42(4), 477-485.




